Aktualności » Giorgi Merebashvili: Musimy być przygotowani w stu procentach
15-11-2017r.

Fot. Georgian Football Federation

W czasie, gdy Nafciarze do ostatniej fazy rundy jesiennej przygotowywali się na obozie w Grodzisku Wielkopolskim, czterech zawodników Wisły przebywało na zgrupowaniach reprezentacji. Jednym z nich był Giorgi Merebashvili, który o dwa występy poprawił swój licznik występów w kadrze Gruzji.

 

Gruzini po zajęciu piątego miejsca w grupie D eliminacji do Mistrzostw Świata 2018 postanowili rozegrać dwa mecze towarzyskie z rywalami, którzy eliminacje zakończyli na podobnych pozycjach. Padło więc na Cypr oraz Białoruś, z którymi kadra Vladimíra Weissa grała w Gori oraz Kutaisi. W pierwszym spotkaniu gospodarze wygrali 1:0, po bramce napastnika austriackiego Rapidu Wiedeń Giorgiego Kvilitaii. W drugim zaś zremisowali 2:2, a gole strzelali atakujący Lokomotivi Tbilisi Irakli Sikharulidze, a także obrońca Pogoni Szczecin Lasha Dvali

 

Zwycięstwo nad Cypryjczykami było pierwszym od 7 czerwca 2017 i ogrania Saint Kitts i Nevis (3:0). To właśnie na pojedynek z reprezentacją z Karaibów Giorgi wrócił do drużyny narodowej po blisko dwuletniej przerwie. Od tamtej pory zagrał też we wszystkich, ośmiu meczach Gruzinów, a licznik jego występów w kadrze póki co zatrzymał się na 26. - Za mną kolejne dobre i istotne zgrupowanie kadry. Przede wszystkim patrząc na przyszłe mecze naszej reprezentacji. Na zgrupowaniu pojawiło się wielu nowych zawodników, trener mógł ich sprawdzić, a i wyniki nie były najgorsze - powiedział Merebashvili, który w poprzednim starciu Lechii z Wisłą na Stadionie Energa Gdańsk strzelił honorowego gola dla Nafciarzy.

 

 

W Gdańsku gościliśmy jak dotąd ledwie czterokrotnie i niestety ani razu nie udało się nam wygrać. Najwyższy czas to zmienić. W sezonie 1980/1981 zremisowaliśmy 0:0, w 2007/2008 przegraliśmy w 1/8 Pucharu Polski 1:5, a w lidze 0:1 i w końcu ostatnio w 2016/2017 1:2. W tym ostatnim pojedynku wynik otworzył Mereba, znakomicie wykańczający koronkową akcję Nafciarzy. Co ciekawe w każdym z meczów rozegranym w XXI wieku udział brał... wychowanek Wisły, a obecnie skrzydłowy Lechii Sławomir Peszko. Tym razem Sławka najprawdopodobniej zabraknie, ponieważ dopiero niedawno wrócił do treningów. 

 

Warto jeszcze zauważyć, że po "twierdzy Gdańsk" z poprzedniego sezonu zostało już tylko wspomnienie. Wówczas nikt w domu nie punktował lepiej, a teraz... jedynie Pogoń Szczecin przed własną publicznością punktuje... gorzej! Gdańszczanie w obecnych rozgrywkach u siebie wygrali tylko raz - z Zagłębiem Lubin 1:0 - na siedem prób, a ostatnio ulegli Koronie Kielce aż 0:5! - Mimo wszystko będzie to dla nas bardzo ciężkie spotkanie. Musimy być przygotowani w stu procentach. Tylko wtedy będziemy w stanie zgarnąć pełną pulę - dodał na zakończenie Giorgi.