W sobotę o 20:30 na pięknym Stadionie w Gdańsku zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego, rozpoczynający 8. mecz ligowy Wisły z Lechią.
Historia naszych potyczek z najbliższym rywalem nie jest bogata, bo choć przez wiele lat występowaliśmy na tym samym - drugim poziomie rozgrywek, to my graliśmy w grupie wschodniej, a gdańszczanie w zachodniej.
Wszystkie mecze z Lechią były jednak bardzo ciekawe i dostarczyły mnóstwa emocji, zapraszamy więc do wspomnień.
W historycznym, debiutanckim dla Wisły sezonie drugoligowym znaleźliśmy się wyjątkowo w tym samym „koszyku” zaplecza ekstraklasy i jesienią 1980 r. doszło do pierwszego pojedynku nafciarzy z budowlanymi. Doświadczeni, ograni na tym poziomie rywale nie dali podopiecznym Tadeusza Prosowskiego, który ogólnie spisywali się w rozgrywkach znakomicie, większych szans.
26 października 1980 r.
Wisła - Lechia 1:4 (1:3)
1:0 Jan Polańczyk 13. (karny)
1:1 Jan Kierno 26.
1:2 Jan Kierno 27.
1:3 Jan Erlich 41.
1:4 Jarosław Studzizba 74.
Wisła: Krzysztof Koszarski - Witold Słabkowski, Andrzej Ciółkowski, Wiesław Stępniak, Janusz Witkowski, Krzysztof Rutkowski, Zygmunt Soboń, Zbigniew Zaborowski, Zbigniew Browarski (Wiesław Warnas), Krzysztof Wachaczyk (Włodzimierz Dorobek), Jan Polańczyk.
Lechia: Andrzej Głąbiński - Stanisław Sobierajski (Jerzy Jabłoński, Bolesław Błaszczyk), Janusz Makowski, Jan Erlich, Krzysztof Gawara, Zbigniew Kowalski, Jarosław Studzizba, Andrzej Salach, Jan Kierno, Zdzisław Pauszkarz, Waldemar Majcher.

Rozegrany 17 maja 1981 r., rewanż - nasza pierwsza wizyta przy Traugutta w Gdańsku, zakończył się bez bramek. Oba zespoły spokojnie utrzymały się na drugim froncie, ale ich drogi rozeszły się aż na 26 lat.
W sezonie 2007/08 Wisła i Lechia znów spotkały się na ekstraklasowym zapleczu, ale teraz oba kluby miały już wielkie apetyty na awans do elity.
Na pierwszy, znakomity, emocjonujący mecz, kibice Wisły, którzy 2 miesiące wcześniej przeżyli spadek, przygotowali specjalną oprawę, a na boisku padł zasłużony remis. Na skrzydle szalał u nas dzisiejszy lechista - Sławek Peszko, w bramce gości stał późniejszy, chwilowy wiślak - Mateusz Bąk, a obrony strzegł Paweł Pęczak, który po sezonie przeniósł się do Płocka.
11 sierpnia 2007 r.
Wisła - Lechia 2:2 (1:2)
1:0 Sławomir Peszko 23.
1:1 Maciej Rogalski 27.
1:2 Artur Andruszczak 41.
2:2 Krzysztof Kretkowski 75.
Wisła: Jakub Skrzypiec - Tomáš Michálek (70. Krzysztof Kretkowski), Mateusz Żytko, Rafał Lasocki, Robert Górski, Sławomir Peszko, Jarosław Krzyżanowski, Artur Wyczałkowski (82. Bartłomiej Sielewski), Damian Staniszewski (63. Adrian Mierzejewski), Karol Gregorek, Piotr Bania.
Lechia: Mateusz Bąk - Paweł Pęczak, Hubert Wołąkiewicz, Jacek Manuszewski, Sebastian Fechner, Artur Andruszczak (68. Piotr Wiśniewski), Arkadiusz Miklosik, Piotr Kasperkiewicz, Andrzej Rybski, Maciej Rogalski (89. Maciej Kalkowski), Paweł Buzała (81. Piotr Cetnarowicz).
Trzy miesiące później pojechaliśmy do Gdańska na mecz 1/8 finału Pucharu Polski i zaliczyliśmy tęgie lanie, przegrywając 1:5.
Dużo ważniejsza niż puchar była jednak liga, tym bardziej, że w tamtym sezonie do ekstraklasy wchodziły aż 4 zespoły. Niestety pełen walki, z mnóstwem żółtych i czerwonych kartek, nerwowy mecz w Gdańsku zakończył się naszą porażką. Kilka miesięcy później Lechia świętowała awans i to z I. miejsca w tabeli, a Wisła bardzo rozczarowała.
15 marca 2008 r.
Lechia - Wisła 1:0 (1:0)
1:0 Piotr Cetnarowicz 8.
Lechia: Paweł Kapsa - Paweł Pęczak, Bartosz Jurkowski, Jacek Manuszewski, Rafał Kosznik, Artur Andruszczak (75. Maciej Kalkowski), Łukasz Trałka (88. Robert Speichler), Karol Piątek, Maciej Rogalski, Piotr Cetnarowicz, Andrzej Rybski (84. Tomasz Midzierski).
Wisła: Łukasz Radliński - Mateusz Żytko (28. Paweł Sobczak), Artur Wyczałkowski, Jacek Wiśniewski, Sławomir Jarczyk, Sławomir Peszko, Bartłomiej Sielewski, Jarosław Krzyżanowski, Ireneusz Kowalski (79. Paweł Posmyk), Vahan Gevorgyan (62. Adrian Mierzejewski), Bartosz Wiśniewski.
Czerwone kartki: Manuszewski 81. (za drugą żółtą) - Peszko 64. (za drugą żółtą)
Od tamtej pory Lechia nie opuściła już elity, w Gdańsku powstał ponadto przepiękny stadion. Przez płockie obiekty przy Łukasiewicza przeszły natomiast kataklizmy ze spadkami na trzeci poziom rozgrywek, oraz odejściem odwiecznego sponsora/właściciela PKN ORLEN na czele.
Dopiero w ubiegłym roku powrót Wisły na polskie, piłkarskie salony uświetnił mecz nie z kim innym, tylko z mierzącą już w mistrzostwo gdańską Lechią. Przypomnijmy sobie wielkie święto, jakim żyło całe Mazowsze oraz pierwszy i jedyny jak dotychczas nasz triumf nad biało-zielonymi.
15 lipca 2016 r.
Wisła - Lechia 2:1 (1:1)
0:1 Marco Paixao 15.
1:1 Przemysław Szymiński 23.
2:1 Dominik Furman 77. (karny)
Wisła: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Tomislav Božić, Patryk Stępiński - Maksymilian Rogalski, Dominik Furman - Vitalii Hemeha (59. Dominik Kun), Dimitar Iliev (88. Kanté), Arkadiusz Reca (73. Piotr Wlazło) - Mikołaj Lebedyński.
Lechia: Vanja Milinković-Savić, - Rafał Janicki, Mario Maloča, Grzegorz Wojtkowiak, Jakub Wawrzyniak (78. Michał Mak), Miloš Krasić, Flavio Paixao (59. Grzegorz Kuświk), Rafał Wolski, Sławomir Peszko (61. Bartłomiej Pawłowski), Michał Chrapek - Marco Paixao.
Rozegrany dokładnie przed rokiem rewanż w Gdańsku znów przyniósł mnóstwo emocji, ale tym razem ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze.
19 listopada 2016 r.
Lechia - Wisła 2:1 (0:1)
0:1 Giorgi Merebasvili 28.
1:1 Grzegorz Kuświk 60. (karny)
2:1 Grzegorz Kuświk 81.
Lechia: Vanja Milinković-Savić - Rafał Janicki, Mario Maloča, Jakub Wawrzyniak - Simeon Slavchev, Michał Chrapek (46. Paweł Stolarski) - Sławomir Peszko, Miloš Krasić (78. Sebastian Mila), Rafał Wolski - Marco Paixão (56. Lukas Haraslin), Grzegorz Kuświk.
Wisła: Seweryn Kiełpin - Patryk Stępiński, Przemysław Szymiński, Tomislav Božić, Kamil Sylwestrzak - Maksymilian Rogalski (83. Dimitar Iliev), Dominik Furman - Giorgi Merebashvili (73. Vitalii Hemeha), Piotr Wlazło, Arkadiusz Reca (64. Dominik Kun) - Kanté.
Obecne rozgrywki znów rozpoczęliśmy od starcia z Lechią. Najsłabszą w naszym wykonaniu z ostatnio rozegranych przeciwko gdańszczanom, potyczkę zdecydowanie na swoją korzyść rozstrzygnęli rywale, którzy znów mierzą w najwyższe cele. W ostatnich minutach w barwach gości na boisku pojawił się nasz wychowanek - Mateusz Lewandowski.
17 lipca 2017 r.
Wisła - Lechia 0:2 (0:2)
0:1 Marco Paixão 24.
0:2 Mateusz Matras 37'
Wisła: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Paul Pîrvulescu - Dominik Furman, Damian Rasak - Giorgi Merebashvili, Piotr Wlazło (71. Nico Varela), Arkadiusz Reca (80. Jakub Łukowski) - Mateusz Piątkowski (68. Kamil Biliński).
Lechia: Dušan Kuciak - Mario Maloča, Michał Nalepa, Jakub Wawrzyniak - Paweł Stolarski, Mateusz Matras, Daniel Łukasik (59. Aleksandar Kovačević), Flávio Paixão (80. Mateusz Lewandowski), Miloš Krasić (81. Grzegorz Kuświk), Lukáš Haraslín - Marco Paixão.
Czerwona kartka: Furman 57. (za drugą żółtą)
Ogólny bilans meczów z Lechią jest więc dla nas mocno niekorzystny. Wisła wygrała tylko raz, padły 2 remisy, a czterokrotnie ze zwycięstw cieszyli się gdańszczanie. Bramki 6:12.
Piłkarze, którzy występowali zarówno w naszych brawach, jaki i w Lechii, to poza wspomnianymi wcześniej Bąkiem, Lewandowskim, Peszką i Pęczakiem, także m.in. Adam Dźwigała, Justin Evans, Marcin Florek, Jacek Grębocki, Marcin Janus, Bartosz Jurkowski, Bartosz Kaniecki, Paweł Kapsa, Sebastian Mila, Piotr Mosór, Arkadiusz Mysona, Piotr Prabucki, Robert Wilk, Jakub Zabłocki i Wojciech Zyska.
Warto dodać, że nasz trener Jerzy Brzęczek, wraz z asystentem Tomaszem Mazurkiewiczem, prowadził Lechię od listopada 2014 r. do września 2015 r.
Na trybunach stadionu nie zabraknie także z pewnością naszych byłych szkoleniowców, lechistów - Bogusława i Marcina Kaczmarków - wieloletnich piłkarzy i trenerów klubu z Gdańska.
