Aktualności » Podsumowanie 16. kolejki ekstraklasy
21-11-2017r.

Zaledwie dziewięć bramek, czyli najmniej w sezonie 2017/2018, obejrzeli kibice w 16. kolejce LOTTO Ekstraklasy. W ośmiu ligowych spotkaniach odnotowano trzy bezbramkowe remisy, a 2/3 goli strzelono w spotkaniach z udziałem drużyn z Trójmiasta. Poza tym trzykrotnie po 1:0 wygrywali gospodarze. Co konkretnie działo się na polskich boiskach podczas minionego weekendu? 

 

*****

 

Fot. Mariusz Piotrowski / Jagiellonia Białystok

 

Ligowe granie po ostatniej w 2017 roku przerwie reprezentacyjnej rozpoczęło się w Białymstoku, gdzie Jagiellonia podejmowała Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Pierwszy pojedynek rundy rewanżowej LOTTO Ekstraklasy nie porwał tłumów., ponieważ nie odnotowano w nim bramek. Na Podlasiu nieco lepiej zaprezentowali się gospodarze, ale mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.

 

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 0-0 BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA

 

*****

 

Fot. P. Marczewski / Wisła Kraków

 

W piątkowy wieczór w Krakowie debiut na ławce trenerskiej Pogoni Szczecin zanotował Kosta Runjaić. Austriacki szkoleniowiec spotkania z Białą Gwiazdą nie będzie jednak wspominał najlepiej. Co prawda Wisła wygrała zaledwie 1:0, po golu Jakuba Bartkowskiego, ale duży wpływ miały na to źle ustawione celowniki miejscowych, którzy trzykrotnie obijali słupki bramki strzeżonej przez swojego byłego golkipera Łukasza Załuskę.

 

WISŁA KRAKÓW 1-0 POGOŃ SZCZECIN

Jakub Bartkowski 74'

 

*****

 

Fot. Piast Gliwice

 

Starcie piętnastego w tabeli Piasta z czternastą Cracovią na swoją korzyść rozstrzygnęli gliwiczanie, którzy tym samym zakończyli serię pięciu kolejnych meczów Pasów bez porażki. Przy Okrzei trafienie za trzy punkty zanotował Maciej Jankowski. Przyjezdni w końcówce mogli wyrównać, ale zawodników Michała Probierza stać było co najwyżej na uderzenie w słupek.

 

PIAST GLIWICE 1-0 CRACOVIA

Maciej Jankowski 63'

 

*****

 

Fot. Jarosław Para / Sandecja Nowy Sącz

 

Sandecja Nowy Sącz nie potrafiąca wygrać w żadnej z sześciu ostatnich potyczek, kontra Lech Poznań, którego passa bez zwycięstwa wynosiła cztery mecze, to drugi z sobotnich meczów. W Niecieczy żadnej z ekip nie udało się jednak przerwać złej passy, a co więcej nawet trafić do siatki, przez co odnotowano drugi bezbramkowy remis w tej kolejce.

 

SANDECJA NOWY SĄCZ 0-0 LECH POZNAŃ

 

*****

 

 

Wisła Płock do Gdańska jechała pełna wiary w zwycięstwo, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Lechia po ograniu w Derbach Trójmiasta Arki na nasze nieszczęście poszła za ciosem i pokonała również drugiego beniaminka poprzednich rozgrywek, tym razem wynikiem 3:0. To sprawiło, że Nafciarze z ósmego miejsca na półmetku rozgrywek zsunęli się na jedenaste. Więcej o spotkaniu nad morzem przeczytacie tutaj.

 

LECHIA GDAŃSK 3-0 WISŁA PŁOCK

Marco Paixao 3', 45', Miloš Krasić 17'

 

*****

 

Fot. Krystyna Pączkowska / Śląsk Wrocław

 

Plamę po porażce w "najważniejszym meczu sezonu" Arkowcy starali się zmazać w Wrocławiu, gdzie wcześniej pełną pulę raz zgarnęła tylko Wisła Kraków. Gdynianie nie przestraszyli się jednak twierdzy Śląska i po zdobyczach Antoniego Łukasiewicza oraz Damiana Zbozienia prowadzili 2:0. W 66. minucie jak się później okazało honorowego gola na swoim koncie zapisał Arkadiusz Piech, który fantastycznie uderzył przewrotką. Pavels Steinbors w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia, ale poza tym został bohaterem Arki, ponieważ kilkukrotnie stanął na - najwyższej - wysokości zadania.

 

ŚLĄSK WROCŁAW 1-2 ARKA GDYNIA

Arkadiusz Piech 66' - Antoni Łukasiewicz 45', Damian Zbozień 52'

 

*****

 

Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia Warszawa

 

Drugi niedzielny pojedynek również był popisem bramkarza. Tomasz Loska dwoił się i troił, żeby beniaminek z Zabrza nie przegrał na Łazienkowskiej z naciskającym mistrzem Polski, ale w 85. minucie ugiął się pod ciężarem nacierających Legionistów. Trafienie za trzy punkty zanotował specjalista od ważnych bramek Kasper Hamalainen i to Wojskowi kosztem Górnika wskoczyli na pozycję lidera polskiej ligi.

 

LEGIA WARSZAWA 1-0 GÓRNIK ZABRZE

Kasper Hämäläinen 85'

 

*****

 

Fot. Korona Kielce

 

Ostatni mecz 16. serii gier, tak samo jak pierwszy, nie zachwycił, dlatego, że... po raz trzeci fani ekstraklasy nie oglądali bramek. Z gry trochę więcej miała Korona, lecz mimo wszystko nieco bliżej strzelenia gola było Zagłębie. Ostatecznie stanęło jednak na tym, ze ani jedni ani drudzy nie znaleźli sposobu na pokonanie Martina Polacka i Macieja Gostomaskiego.

 

ZAGŁĘBIE LUBIN 0-0 KORONA KIELCE