Aktualności » Od Małopolski do… Małopolski
23-11-2017r.

Od pojedynku Cracovii z Lechią Gdańsk rozpocznie się siedemnasta seria spotkań LOTTO Ekstraklasy. Obydwie drużyny z pewnością marzą o znacznie lepszej niż obecnie pozycji w tabeli, czemu pomóc ma zwycięstwo w piątkowym starciu. Niech więc skończy się podziałem punktów, co z naszego punktu widzenia będzie rozwiązaniem najlepszym. Pierwszy mecz Pasów z gdańszczanami wywołał sporo kontrowersji. Na skutek zastosowania nowatorskiego wówczas systemu VAR sędzia Szymon Marciniak nie uznał dwóch goli dla krakowian, ale i tak zwyciężyli oni 1:0. Czy Lechię stać będzie na rewanż dowiemy się 24 listopada. Pierwszy gwizdek o 18.00.

 

Mecz o ligowe podium rozegrają piłkarze Górnika Zabrze z kolegami z białostockiej Jagiellonii. Górnik  u siebie jest niesamowicie skuteczny - siedem zwycięstw i jeden remis. Ale tym razem czeka go ciężka przeprawa. Nie tylko dlatego, że na Śląsk przyjeżdża wicemistrz Polski, ale również z powodu dobrej gry Jagi na wyjazdach, o czym i my przekonaliśmy się boleśnie. Ofensywny styl zabrzan i groźna w kontrze Jagiellonia dają nadzieję na fajny spektakl. Takiego oczekujemy. Do Zabrza zapraszamy w piątek na 20.30.

 

Jeśli nie teraz to kiedy, mogą spytać przed meczem z Piastem Gliwice zawodnicy Pogoni Szczecin. W sobotę w Szczecinie odbędzie się kluczowe dla losów drużyn z dna tabeli spotkanie. Chcąc zachować kontakt z uciekającymi rywalami szczecinianie muszą wygrać. Tyle, że w bieżącym sezonie przed własną publicznością nie zwyciężyli ani razu, przede wszystkim z powodu fatalnej skuteczności. Przełamanie niemocy strzeleckiej jest warunkiem koniecznym do zdobycia kompletu punktów. Szansę na podreperowanie kiepskiego dorobku portowcy dostaną w sobotę o 15.30.

 

Nasi sąsiedzi w tabeli Arka Gdynia i Sandecja Nowy Sącz zagrają w sobotę w Trójmieście. Gdynianie wyprzedzają nas o dwa oczka, tyle samo traci do Nafciarzy Sandecja. Nie bawiąc się w specjalne analizy proponujemy podział punktów, najkorzystniejszy uwzględniając nasze interesy. Do Gdyni zapraszamy w 25 listopada 18.00.


Dobra postawa Korony Kielce przestaje być zaskoczeniem dla obserwatorów ligowej sceny. Kielczanie coraz mocniej dobijają się do czołówki i swoje walory zechcą potwierdzić w meczu z mistrzem kraju i liderem warszawską Legią. Nie ma w lidze trudniejszego sprawdzianu, ale wyjazd do Kielc jest wyzwaniem dla każdego, również wojskowych. Forma mistrza rośnie z kolejki na kolejkę i Legia po zajęciu fotela lidera z pewnością wygodne siedzenie chce zająć na dłużej. Wydaje się, że jest na tyle rozpędzona, że nawet dobrze działająca kielecka maszyna jej nie powstrzyma i stołeczni umocnią się na prowadzeniu w lidze. Korona - Legia, sobota 20.30.

 

Jeszcze nigdy naszej Wisełce nie udało się pokonać Kolejorza w Poznaniu. Szansę ponownie dostaniemy w niedzielę o 15.30. I jest to naprawdę realna okazja. Lech od kilku kolejek nie potrafi odnieść zwycięstwa, a Wisła gra lepiej niżby wskazywały to wyniki trzech ostatnich meczów. Do stolicy Wielkopolski jedziemy z nastawieniem na zwycięstwo i przełamanie wieloletniej złej passy przy Bułgarskiej. Prosta sprawa! Sęk w tym, że gospodarze zechcą pewnie nasz plan pokrzyżować. Oby nieskutecznie o czym przekonamy się w niedzielne popołudnie. Nie mamy nic przeciwko powtórzeniu rezultatu z pierwszego meczu, gdy wygraliśmy 1:0.

 

Niedzielne mecze naszej ligi zakończą derby Dolnego Śląska. Przed kilkoma miesiącami, grające w osłabieniu Zagłębie Lubin pokonało Śląsk 1:0, dzięki bramce w 93. minucie gry. Nic dziwnego, że wrocławianie, którzy od kilku lat oglądają plecy Miedziowych pałają żądzą rewanżu. Łatwo nie będzie. Kontuzje i kartki wyeliminowały kilku graczy wrocławian i w lepszej sytuacji personalnej przed niedzielnym spotkaniem są lubinianie. Tyle, że w derbach ma to niewielkie znaczenie. Ciekawe, czy świecący zazwyczaj pustkami potężny stadion we Wrocławiu uda się wreszcie gospodarzom wypełnić? Dowiemy się w niedzielę o 18.00.

 

Wystartowaliśmy w Krakowie i do Małopolski wrócimy na ostatni pojedynek siedemnastej kolejki. Bruk-Bet Termalica Nieciecza zagra u siebie z Wisłą Kraków. Gospodarze zaczęli sezon beznadziejnie, ale od kilku meczów regularnie ciułają punkty, w czym z pewnością pomogła zmiana szkoleniowca. Biała Gwiazda od początku rozgrywek plasuje się w ścisłej czołówce tabeli i miejsce na podium zechce utrzymać także po najbliższym meczu. Gwarancję daje tylko zwycięstwo, ale wcale nie będzie o nie łatwo, bowiem postawa Bruk-Betu w ostatnich kolejkach daje gospodarzom prawo oczekiwać co najmniej remisu. Mecz w maleńkiej Niecieczy zaplanowano na poniedziałek. Start 18.00.