
- Nigdy nie nastawiam swoich zawodników do gry na remis. Naszym celem zawsze jest pełna pula. Ale w niedzielę za korzystny wynik uznam każdą zdobycz, również podział punktów. Żartobliwie mogę dodać, że nie mam nic przeciwko takiemu samemu rozpoczęciu rundy rewanżowej, jak całego sezonu, gdy po porażce z Lechią nastąpiło zwycięstwo z Lechem - powiedział przed starciem z Kolejorzom trener Nafciarzy Jerzy Brzęczek.
Zdaniem szkoleniowca kluczem do sukcesu będzie unikanie prostych błędów w grze. - Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do jakości naszej gry w ostatnich meczach. Tym bardziej, do zaangażowania piłkarzy. O porażkach zdecydowały proste błędy indywidualne, których musimy unikać za wszelką cenę. Wrócę jeszcze do lipcowego meczu z Lechem, gdy graliśmy z pełną dyscypliną, konsekwentnie w obronie i ataku, co skutkowało nie tylko kreowaniem sytuacji, ale także niemal całkowitą neutralizacją ofensywnych działań przeciwnika. Podobna postawa daje nam szansę na dobry wynik także w niedzielę. Meczowi na pewno towarzyszyć będzie dodatkowa presja, bowiem obydwa zespoły notują ostatnio niezadowalające wyniki - dodał trener.
Jerzy Brzęczek docenia umiejętności poznańskich piłkarzy, ale w przygotowaniu do meczu koncentruje się przede wszystkim na własnym zespole. - Bardzo groźni są ofensywni zawodnicy Lecha, którzy indywidualnie mogą zmienić losy spotkania. Tacy piłkarze jak choćby Darko Jevtić, Maciej Gajos, czy Maciej Makuszewski znakomicie kreują akcje zaczepne. Ale w mojej koncepcji pracy staram się skupiać na silnych stronach własnego zespołu i maksymalnie wykorzystać je w trakcie gry. Z pewnością receptą na Lecha jest jak najdłuższe utrzymywanie się, kosztem przeciwnika, przy piłce i próba organizowania akcji ofensywnych, ale z zabezpieczeniem tyłów - podsumował nasz szkoleniowiec.
Wisła zagra z Kolejorzem w niedzielę o 15.30. Zapraszamy na relację live na naszej stronie internetowej oraz w Katolickim Radiu Diecezji Płockiej.
