
Lata, gdy o sile polskich klubów w zdecydowanej większości stanowili rodzimi zawodnicy minęły jakiś czas temu. Obecnie w składach drużyn LOTTO Ekstraklasy można znaleźć piłkarzy z praktycznie wszystkich zakątków świata. Thomas Dähne na przykład został właśnie pierwszym graczem z Niemiec w historii Wisły Płock, choć nie pierwszym zza zachodniej granicy, który będzie miał okazję występować w Polsce.
W odróżnieniu od Polaków mających za sobą występy w Bundeslidze, nad Wisłą grało dotychczas zaledwie kilkunastu przedstawicieli naszych zachodnich sąsiadów. Pierwszym w 1997 roku został Ulrich Borowka, który 8 razy zagrał dla kroczącego po mistrzostwo kraju Widzewa Łódź i tyle go widzieli. Kolejnym - już w XXI wieku - był z kolei Adam Cichon, którego również przygarnął łódzki klub. Z 77 występami i 8 bramkami dla Widzewa oraz Polonii Warszawa ten pomocnik jest niemieckim rekordzistą pod względem rozegranych meczów i zdobytych bramek w polskiej lidze. Trzeci w kolejności był jedyny bramkarz w zestawieniu Carsten Nulle z Górnika Zabrze. W 7 meczach w sezonie 2005/2006 puścił on jednak aż 17 bramek i bardzo szybko podziękowano mu za współpracę.
W sumie zawodników z niemieckim paszportem na polskich boiskach pojawiło się piętnastu. Poza wymienioną trójką byli to także Marco Reich, Dragan Paljić, Emil Noll, Paul Thomik, Niklas Zulciak, Denis Thomalla oraz Mario Engels. Tego ostatniego nie wspominamy przy Łukasiewicza 34 zbyt miło, ponieważ w 37. kolejce minionych rozgrywek dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, tyle że Śląska Wrocław. Listę uzupełnia piątką z obecnego sezonu: Yannick Sambea Kakoko, Fabian Burdenski, Michael Gardawski, Meik Karwot oraz Lennard Sowah.
Niemiecka piętnastka reprezentowała barwy jedenastu klubów: Widzewa Łódź, Polonii Warszawa, Górnika Zabrze, Jagiellonii Białystok, Wisły Kraków, Arki Gdynia, Pogoni Szczecin, Korony Kielce, Lech Poznań, Śląska Wrocław oraz Cracovii. Najwięcej trzech przedstawicieli z Niemiec (Nulle, Thomik, Karwot) miał Górnik. Teraz do tego grona dołączyła dwunasta Wisła Płock.
Jednocześnie Dähne został zawodnikiem z trzynastego europejskiego kraju w Wiśle. W Płocku gościliśmy już bowiem: Ukraińców, Litwinów, Białorusinów, Czarnogórców, Gruzinów, Serbów, Bośniaków, Czechów, Hiszpana, Bułgarów, Chorwatów oraz Rumuna.
Bramkarzy w tym gronie nie było jednak zbyt wielu. Na przestrzeni lat w Płocku pojawiło ich się tylko trzech. Byli to Gruzin Timur Schalidze w 1992, Litwin Pavelas Leusas w 2001 oraz Słowak Boris Peškovič w 2012. Łącznie w niebiesko-biało-niebieskich barwach wystąpili oni... dziesięciokrotnie, puścili dwadzieścia bramek i długo miejsca u nas nie zagrzali. Thomas Dähne ma więc szansę napisać swoją, lepszą historię.