Pelikan Łowicz był dziś naszym przeciwnikiem w kolejnej grze kontrolnej.
Mecz był, mimo ciężkich warunków - porywistego wiatru i padającego momentami deszczu, dość ciekawym widowiskiem i przyniósł trenerom Liborowi Pala oraz Robertowi Wilkowi dużo spostrzeżeń.
Wisła Płock - Pelikan Łowicz 3:1 (2:0)
1:0 Daniel 15.
2:0 Ricardinho 40.
2:1 Kosiorek 65.
3:1 Mosart 67.
Wisła: K. Kamiński - Jakubowski (60. Hiszpański), Bieńkowski, Radić, Jaroń - Ricardinho (55. Mitura), David (5. Biliński, 75. P. Kamiński), Rutkowski, Matar - Daniel (70. Kołodziejski), Mosart.
Pelikan: Jędrzejewski - Domińczak, Gołka, Brodecki, Adamczyk - Wyszogrodzki, Gamla, Łakomy, Kuklis - Solecki, Kowalczyk.
Grali także: Stodoła, Szmajda, Kosiorek, Łochowski.
W 5. minucie meczu w zderzeniu z zawodnikiem gości rozległego rozcięcia głowy doznał Richard David, którego przewieziono do szpitala, gdzie założono mu na ranę kilka szwów.
Na boisku nie zobaczyliśmy chorych lub leczących urazy: Łukasza Nadolskiego, Piotra Petasza, Łukasza Sekulskiego, Artura Wyczałkowskiego, Eivinasa Zagurskasa, Rafała Zembrowskiego i oczywiście Jacka Góralskiego.
Mecz z Pelikanem kończy drugi etap przygotowań naszego zespołu do wiosennych meczów ligowych. Zawodnicy otrzymali teraz dwa dni wolnego i po niedzielnym, wieczornym treningu wyjeżdżają na obóz do Pragi.









